Zespoły wokalne
Od kilku lat zajmuję się prowadzeniem zajęć wokalnych z dziećmi i młodzieżą w SOK. Pierwszym moim wyzwaniem tego typu były cztery siostry. Pojawiły się kilkanaście lat temu na Rodzinach Muzykujących. Miały śliczne głosy i co najważniejsze, chciały śpiewać! Mimo, że jako siostry były w różnym wieku, świetnie się dogadywały co do repertuaru. Jedna z nich kontynuowała edukację wokalną w średniej szkole muzycznej w klasie wokalnej.
Dziś mając już spore doświadczenia w tej kwestii doboru repertuaru wiem, że to może być nie lada problem. Jedni chcą polskiego rocka, inni muzykę środka a jeszcze innym i disco nie przeszkadza. Ech, uczymy sie kompromisów! ;)
Trzy lata temu pożegnałam się z grupą „So sweet”. Dziewczyny przychodziły na zajęcia kilka ładnych lat - jak zaczynały były jeszcze w podstawówce. Dopiero w klasie maturalnej pożegnały się z SOK. Hm, tu sobie westchnę, bo bardzo się z nimi związałam. Choć przez te lata skład zespołu był ruchomy, zawsze czuliśmy się dobrze w swoim towarzystwie. Nawet był jeden mężczyzna! Kiedy Piotr był członkiem zespołu nazywali się ”On 1 i ich siedem”. I jak zawsze podczas koncertów dodawałam „jak widać na załączonym obrazku”- choć dziewczynek było 6!
Co teraz? Teraz mam trzy śpiewające grupy.
Od trzech lat pracuję z zespołem „Koktajl”.
Skład: dwie Julki, jedna Dominika, jedna Patrycja. Wiek:13-14 lat. Zainteresowania inne: teatr, taniec i siatkówka, jedzenie lodów razem z chipsami. Repertuar: pop. Podział głosów: dwa soprany, dwa alty. Atmosfera w zespole: wzorowa. Ulubione ćwiczenie na rozśpiewanie: „baba ci koguta niesie”.
Już blisko dwa lata istnieje młodsza grupa wokalna o wdzięcznej nazwie: „Antośki”.
Skład:cztery dziewczynki w wieku szkolnym- 3-5 klasa podstawówki. Podział głosów: tylko Agnieszka śpiewa nisko, za to najwyższe partie wyciaga Julka. Nie lubią: śpiewać na stojąco. Rywalizacja: jest!..ale to zdrowe.
Poza tym spotykam się również ze śpiewającą młodzieżą szkół średnich - są to Warsztaty wokalne.
Repertuar: niezgodny z moim osobistym gustem... ale cóż. Najbardzie nielubiane ćwiczenie emisyjne: skok o oktawę w górę i gama w dół. Atmosfera: luźna, z przechyłem do żartobliwej. Skala głosów: nie ma kto śpiewać niskich partii.
Lubię śpiewać i pracowac z tymi, którzy chcą doskonalić swój warsztat wokalny. Zajęcia sprawiają przyjemność obu stronom ( mam nadzieję i tak wnioskuję, ponieważ nikogo na siłę nie trzymam). Śpiew to przyjemność, ale będzie jeszcze większa kiedy będzie ładny, czysty, estetyczny, poprawny. Nad tym właśnie pracujemy. Kilka razy w roku wystepujemy na różnych imprezach w SOK, w innych ośrodkach kultury oraz na imprezach plenerowych.
Zainteresowanym i lubiącym wyzwania proponuję zmierzenie się z ćwiczeniem „Baba ci koguta niesie”.
Tekst jest taki:
Baba ci koguta niesie x3
Baba ci koguta niesie tu
Melodia obejmuje tylko 5 dźwięków. Za każdym razem tonacja jest podwyższana o pół tonu. Co jakiś czas tempo wzrasta aż do bardzo szybkiego (doskonałe ćwiczenie na dykcję!).
Życzę przyjemnego śpiewania.Agnieszka
Pigiel
Dołączone utwory
Utwór "Baba ci koguta niesie" wykorzystywany w warsztatach wokalnychUtwór "Do grającej szafy" wykonuje nie istniejąca już grupa "So sweet"







